Bank pyta firmę o ESG. Jak przygotować dane przed złożeniem wniosku o finansowanie?

Redakcja

26 sierpnia, 2026

Spis treści

Bank analizujący firmę patrzy przede wszystkim na jej zdolność do spłaty zobowiązania, stabilność przychodów, poziom zadłużenia, majątek, płynność i ryzyko prowadzonej działalności. Coraz częściej do tego zestawu dochodzą pytania dotyczące energii, emisji, źródeł ogrzewania, floty, inwestycji środowiskowych, warunków pracy albo wpływu zmian klimatu na działalność przedsiębiorstwa. Dla właściciela małej firmy ankieta ESG dołączona do procesu finansowania może wyglądać jak kolejna formalność, szczególnie gdy przedsiębiorstwo nie przygotowuje własnego raportu zrównoważonego rozwoju. Z punktu widzenia banku część tych informacji pomaga jednak ocenić ryzyka, które mogą później wpływać na przepływy pieniężne klienta. Firma energochłonna jest bardziej podatna na wzrost kosztów energii niż biuro usługowe. Przedsiębiorstwo transportowe posiadające starą flotę będzie w innej sytuacji niż firma korzystająca z kilku samochodów osobowych. Zakład położony na terenie zagrożonym powodzią wymaga innej oceny niż działalność prowadzona wyłącznie z wynajmowanego biura. Przygotowanie danych ESG przed rozmową o kredycie lub innym finansowaniu nie powinno więc polegać na tworzeniu obszernego raportu tylko dla banku. Znacznie lepiej uporządkować kilka grup informacji, które przedsiębiorstwo już posiada, sprawdzić ich spójność i wiedzieć, jak wpływają na koszty oraz ryzyko biznesowe.

Bank chce zrozumieć ryzyko firmy, a dane ESG mogą dostarczyć dodatkowego kontekstu

Ocena przedsiębiorstwa przy finansowaniu zawsze opiera się na ryzyku. Bank chce wiedzieć, czy firma będzie generowała środki potrzebne do obsługi zobowiązania i jakie zdarzenia mogą ten proces zakłócić. Dane ESG mogą uzupełniać tradycyjną analizę finansową właśnie tam, gdzie czynniki środowiskowe, społeczne lub organizacyjne mają przełożenie na koszty i ciągłość działalności.

Przykład można znaleźć w zwykłej firmie produkcyjnej. Jeżeli energia elektryczna stanowi dużą część kosztów, nagły wzrost cen może szybko pogorszyć marżę. Bank widzący jedynie rachunek zysków i strat zobaczy historyczny koszt energii. Informacja o rzeczywistym zużyciu, energochłonności produkcji i planowanej modernizacji urządzeń pozwala lepiej ocenić przyszłą sytuację.

Podobnie wygląda transport. Firma posiadająca flotę kilkudziesięciu pojazdów jest silnie zależna od paliwa, kosztów utrzymania samochodów i zmian dotyczących transportu. Jeżeli przedsiębiorstwo planuje duży kredyt inwestycyjny, bank może chcieć wiedzieć, jak wygląda struktura floty i czy firma przewiduje jej modernizację.

W branży nieruchomości znaczenie może mieć efektywność energetyczna budynków, ich stan techniczny i lokalizacja. W rolnictwie ważne mogą być susze, nadmiar opadów i koszty energii. W produkcji żywności pojawia się zużycie wody i bezpieczeństwo dostaw surowców. W firmie technologicznej kwestie środowiskowe mogą mieć mniejsze znaczenie, ale większe może mieć bezpieczeństwo danych, stabilność zatrudnienia oraz zależność od kilku specjalistów.

Dlatego pytania ESG nie powinny być traktowane jako identyczny formularz dla każdej firmy. Najbardziej istotne są te obszary, które mają rzeczywisty związek z działalnością i możliwością generowania przychodów.

Pierwszym krokiem powinno być ustalenie, jakich danych bank rzeczywiście oczekuje

Nie ma sensu przygotowywać setek wskaźników na zapas. Zanim firma zacznie zbierać informacje, powinna sprawdzić, czego wymaga konkretna instytucja przy danym produkcie finansowym.

Bank może przesłać ankietę, formularz albo zestaw pytań. Zakres może zależeć od wielkości przedsiębiorstwa, branży, wartości finansowania i celu kredytu. Inaczej będzie wyglądała rozmowa dotycząca niewielkiego limitu w rachunku bieżącym, inaczej finansowanie nowej hali produkcyjnej, farmy fotowoltaicznej albo dużego parku maszynowego.

Warto więc najpierw przejrzeć cały formularz i podzielić pytania na obszary. Część będzie dotyczyć energii i emisji. Inne mogą obejmować pracowników, BHP, ryzyka fizyczne, polityki wewnętrzne albo charakter planowanej inwestycji.

Następnie trzeba określić, które informacje firma już posiada. Bardzo często większość znajduje się w księgowości, kadrach, administracji i dokumentacji technicznej. Problemem pozostaje ich zebranie w jednym miejscu.

Dobrze również sprawdzić okres danych. Bank może prosić o informacje za ostatni pełny rok, dane bieżące albo prognozę po realizacji inwestycji. Jeżeli przedsiębiorstwo przygotuje przypadkowy zestaw z różnych okresów, odpowiedzi mogą być trudne do porównania.

Zużycie energii jest jednym z pierwszych danych, które warto mieć przygotowane

Energia należy do najczęściej pojawiających się tematów, ponieważ wpływa bezpośrednio na koszty wielu przedsiębiorstw. Firma powinna więc potrafić określić, ile energii zużywa rocznie, gdzie powstaje największe zużycie i jak zmieniało się ono w ostatnich latach.

Podstawą są faktury. Najlepiej zebrać zużycie za pełny rok i zapisać je w kWh lub MWh. Sama wartość rachunków w złotych nie wystarcza, ponieważ ceny energii mogą się zmieniać. Bank analizujący ryzyko energetyczne potrzebuje informacji o rzeczywistym zużyciu, a nie wyłącznie historycznym koszcie.

Jeżeli firma posiada kilka lokalizacji, warto przygotować podział. Może się okazać, że jeden zakład odpowiada za 80 procent energii, a pozostałe obiekty mają niewielkie znaczenie. Taka informacja pomaga również przy planowaniu modernizacji.

W przedsiębiorstwie produkcyjnym dobrze zestawić energię z wolumenem produkcji. Jeśli firma zużyła 300 MWh przy produkcji 100 tysięcy sztuk, a rok później 320 MWh przy 130 tysiącach sztuk, całkowite zużycie wzrosło, ale efektywność na jednostkę produktu się poprawiła. Sama wartość bez kontekstu mogłaby sugerować pogorszenie.

Bank może również pytać o własne źródła energii. Jeśli przedsiębiorstwo posiada instalację fotowoltaiczną, warto znać roczną produkcję, udział energii zużywanej na miejscu oraz ilość pobieraną z sieci.

Jeżeli firma planuje inwestycję energetyczną, dobrze przygotować prognozę wpływu na koszty. Nie trzeba tworzyć skomplikowanego modelu, ale warto wiedzieć, ile energii inwestycja ma ograniczyć i jakie oszczędności może przynieść przy realistycznych założeniach.

Źródła ogrzewania i paliwa powinny być opisane równie konkretnie jak energia elektryczna

Przedsiębiorstwo może zużywać gaz, olej opałowy, węgiel, LPG albo inne paliwa do ogrzewania i procesów technologicznych. Warto zebrać roczne zużycie każdego źródła osobno.

Bank może chcieć wiedzieć, jak duża część kosztów zależy od konkretnego paliwa i czy firma planuje zmianę technologii. Zakład korzystający ze starego systemu grzewczego może być bardziej narażony na wzrost kosztów niż przedsiębiorstwo, które niedawno zmodernizowało instalację.

Dane powinny pochodzić z faktur albo liczników. Jeśli firma używa gazu zarówno do ogrzewania biura, jak i procesu produkcyjnego, warto rozdzielić te obszary, jeśli istnieją techniczne możliwości.

Znaczenie ma również sezonowość. Zakład może zużywać większość gazu zimą, a produkcja energii z własnej instalacji fotowoltaicznej osiągać maksimum latem. Bank analizujący przepływy może być zainteresowany właśnie takim rozkładem kosztów.

Jeżeli przedsiębiorstwo planuje modernizację źródła ciepła finansowaną kredytem, dobrze przygotować dane przed inwestycją i realistyczną prognozę po jej realizacji. Różnica pomiędzy obecnym a planowanym zużyciem pokazuje ekonomiczny sens projektu znacznie lepiej niż ogólna deklaracja o poprawie efektywności.

Flota i paliwo mogą mieć duże znaczenie w transporcie, usługach i handlu

Firma posiadająca samochody powinna znać liczbę pojazdów, ich rodzaj, napęd, zużycie paliwa i przebieg. W małej firmie można zebrać takie dane z kart paliwowych i ewidencji. W większym przedsiębiorstwie pomoże system flotowy.

Najlepiej rozdzielić benzynę, olej napędowy, LPG i energię elektryczną. Dzięki temu można później analizować zarówno koszty, jak i emisje.

Jeśli flota jest duża, przydatna staje się informacja o średnim wieku samochodów. Bank finansujący przedsiębiorstwo transportowe może zwrócić uwagę na plan wymiany pojazdów, ponieważ koszt utrzymania starszej floty może rosnąć.

Dane o przebiegu pozwalają obliczać zużycie paliwa na kilometr. Jeśli firma przejeżdża podobny dystans, a zużycie rośnie o 15 procent, trzeba sprawdzić przyczynę. Może nią być zmiana tras, większe obciążenie, stan techniczny pojazdów albo sposób jazdy.

Jeżeli przedsiębiorstwo korzysta głównie z zewnętrznych przewoźników, warto przynajmniej znać udział transportu własnego i zlecanego. Przy bardziej szczegółowych pytaniach można poprosić największych partnerów o dane dotyczące floty i paliw.

Emisje nie powinny być obliczane na podstawie przypadkowych szacunków

Bank może zapytać firmę o emisje gazów cieplarnianych, nawet jeśli przedsiębiorstwo wcześniej ich nie liczyło. Pierwszą reakcją nie powinno być znalezienie dowolnego kalkulatora i wpisanie przybliżonej liczby.

Najpierw trzeba zebrać dane wejściowe. Należą do nich przede wszystkim paliwa spalane w działalności oraz zakupiona energia. Dopiero później stosuje się odpowiednie współczynniki emisji.

Firma powinna również znać zakres obliczenia. Jeśli podaje emisje bezpośrednie, musi wiedzieć, co zostało w nich uwzględnione. Jeśli oblicza emisje związane z zakupioną energią, powinna stosować spójną metodę. Przy bardziej rozbudowanym zakresie mogą pojawić się transport zewnętrzny, zakupy, odpady, podróże służbowe i inne elementy.

Jeżeli bank pyta o wskaźnik, którego przedsiębiorstwo jeszcze nie posiada, uczciwa odpowiedź jest lepsza niż przypadkowa liczba. Można wskazać, że firma ma już dane o energii i paliwach oraz planuje wykonać obliczenie na ich podstawie.

Takie podejście pokazuje kontrolę nad źródłami. Z punktu widzenia jakości informacji ma większą wartość niż precyzyjnie wyglądający wynik bez opisanej metodologii.

Woda i odpady mogą mieć duże znaczenie w niektórych branżach

Dla biura usługowego zużycie wody może być niewielkim elementem działalności. Dla zakładu spożywczego, pralni, producenta chemicznego albo innej firmy technologicznej może mieć znacznie większe znaczenie. Bank może więc dostosować pytania do profilu przedsiębiorstwa.

Firma powinna znać roczne zużycie wody, szczególnie jeśli ma ono wpływ na koszty produkcji. Jeśli posiada kilka źródeł, warto je rozdzielić. Jeżeli część wody pochodzi z własnego ujęcia, informacja może mieć dodatkowe znaczenie w ocenie ryzyka.

Podobnie wygląda gospodarka odpadami. Zakład produkcyjny powinien znać ilość najważniejszych rodzajów odpadów oraz sposób ich zagospodarowania. Dane zwykle można pozyskać z dokumentacji prowadzonej już na potrzeby innych obowiązków.

Warto również analizować ilość odpadu w stosunku do produkcji. Jeśli przedsiębiorstwo wytwarza 10 ton odpadu przy produkcji 1000 ton produktu, a rok później 15 ton przy tym samym wolumenie, pojawia się konkretny problem kosztowy. Większy odpad oznacza zwykle większe zużycie materiału i wyższy koszt jego zagospodarowania.

Bank może więc patrzeć na taki wskaźnik również jako na element efektywności działalności.

Dane o pracownikach powinny być spójne z dokumentacją kadrową

Część pytań ESG dotyczy zatrudnienia. Firma powinna więc wiedzieć, ilu pracowników zatrudnia, jaka jest struktura zatrudnienia i jak wygląda rotacja.

Najważniejsza jest definicja. Liczba pracowników może oznaczać stan na koniec roku, średnie zatrudnienie albo wszystkich pracowników zatrudnionych w ciągu dwunastu miesięcy. Jeśli bank nie określa metody, warto wskazać, jak firma policzyła wartość.

Przedsiębiorstwo powinno unikać sytuacji, w której w dokumentach finansowych pojawia się 80 pracowników, a w ankiecie ESG 110, ponieważ jedna osoba policzyła współpracowników i pracowników tymczasowych, a druga wyłącznie osoby na umowie o pracę.

Jeżeli struktura zatrudnienia ma wpływ na koszty i ciągłość działalności, bank może zwrócić uwagę na rotację. Firma produkcyjna tracąca wielu doświadczonych operatorów może mieć problem z utrzymaniem wydajności. Przedsiębiorstwo technologiczne zależne od kilku specjalistów może być narażone na ryzyko związane z odejściem konkretnej osoby.

Dlatego dane społeczne również mogą mieć wymiar finansowy.

BHP pokazuje, jak firma zarządza ryzykiem operacyjnym

Wypadki przy pracy mogą prowadzić do przestojów, kosztów, absencji i problemów organizacyjnych. W niektórych branżach mają więc bezpośrednie znaczenie dla oceny ryzyka przedsiębiorstwa.

Firma powinna posiadać dane o liczbie wypadków, ich charakterze i działaniach podjętych po zdarzeniach. Nie trzeba tworzyć odrębnej ewidencji ESG, jeśli odpowiednia dokumentacja już istnieje.

Ważne jest również szkolenie pracowników. Bank może pytać o BHP zwłaszcza w branżach przemysłowych, budowlanych, logistycznych i transportowych.

Sama liczba wypadków nie daje pełnego obrazu. Jeśli przedsiębiorstwo miało dwa zdarzenia, ale po każdym przeprowadziło analizę przyczyn, zmieniło procedurę i poprawiło zabezpieczenia, taka informacja pokazuje sposób zarządzania ryzykiem.

Znacznie gorszym sygnałem jest brak danych albo sytuacja, w której firma nie potrafi wskazać działań podjętych po zdarzeniu.

Bank może pytać o ryzyka fizyczne związane z lokalizacją działalności

Zmiany klimatu mogą wpływać na firmę poprzez konkretne zdarzenia fizyczne. Powódź, intensywne opady, susza, upały, silny wiatr albo przerwy w dostawach energii mogą mieć różne znaczenie w zależności od branży i lokalizacji.

Zakład położony w pobliżu rzeki powinien wiedzieć, czy występuje ryzyko powodzi. Magazyn z towarem wrażliwym na temperaturę powinien ocenić skutki długotrwałych upałów i awarii chłodzenia. Rolnik lub producent żywności może być narażony na niedobór wody albo problemy z dostawami surowców.

Bank może zadawać takie pytania, ponieważ fizyczne zdarzenie może przerwać działalność i ograniczyć zdolność do spłaty kredytu.

Firma nie potrzebuje rozbudowanego raportu geograficznego, aby zacząć analizę. Powinna jednak znać własną lokalizację, historię zdarzeń i podstawowe zabezpieczenia.

Jeżeli zakład miał już problem z zalaniem, warto wskazać, jakie działania wykonano później. Jeśli przedsiębiorstwo posiada agregat awaryjny albo drugi magazyn, informacja pokazuje zdolność do ograniczania skutków przerwy.

Ryzyko transformacyjne dotyczy zmian kosztów, technologii i wymagań klientów

Poza ryzykami fizycznymi istnieją czynniki związane ze zmianami gospodarczymi i technologicznymi. Firma może mieć dziś rentowny model działania, który za kilka lat będzie wymagał większych nakładów ze względu na koszty energii, oczekiwania klientów albo starzenie się technologii.

Przykładem jest przedsiębiorstwo o wysokim zużyciu paliwa. Jeśli jego najwięksi klienci zaczynają oczekiwać ograniczenia emisji w łańcuchu dostaw, firma może potrzebować inwestycji we flotę lub zmianę sposobu transportu.

Inny przykład to producent korzystający z bardzo energochłonnych maszyn. Rosnące koszty energii mogą pogarszać konkurencyjność względem przedsiębiorstw posiadających nowszy sprzęt.

Bank może być zainteresowany tym, czy firma rozumie te zależności i posiada plan działania.

Nie trzeba przedstawiać wieloletniej strategii pełnej ogólnych deklaracji. Znacznie bardziej przekonująco wygląda konkret: trzy najstarsze maszyny odpowiadają za dużą część zużycia energii, firma planuje ich wymianę w ciągu trzech lat, a finansowanie dotyczy właśnie pierwszej z nich.

Planowana inwestycja powinna zostać powiązana z mierzalnym efektem

Jeżeli firma ubiega się o finansowanie inwestycji, która ma ograniczyć zużycie energii, paliwa lub innych zasobów, warto przygotować dane pokazujące efekt.

Przykładowo przedsiębiorstwo chce kupić nową sprężarkę. Stara zużywa rocznie określoną ilość energii. Producent nowego urządzenia deklaruje niższe zużycie przy określonym obciążeniu. Firma może więc oszacować roczną oszczędność.

Podobnie wygląda wymiana oświetlenia, systemu grzewczego, samochodów, instalacji chłodniczej albo maszyn produkcyjnych.

Bank znacznie łatwiej oceni projekt, jeśli przedsiębiorstwo pokaże punkt wyjścia i oczekiwaną zmianę. Sama deklaracja, że inwestycja będzie „bardziej ekologiczna”, daje mało informacji.

Warto podać również koszt inwestycji, spodziewaną oszczędność roczną i okres zwrotu. Jeżeli inwestycja obniża koszt operacyjny, może jednocześnie poprawiać zdolność firmy do obsługi finansowania.

Dane ESG powinny być zgodne z danymi finansowymi

Jednym z najważniejszych testów jakości jest zgodność informacji przekazywanych różnymi kanałami. Jeżeli firma deklaruje duże zużycie energii, powinno ono mieć odzwierciedlenie w kosztach. Jeśli podaje rozbudowaną flotę, dane o paliwie powinny być możliwe do powiązania z dokumentami księgowymi.

Bank może zestawiać informacje z ankiety z rachunkiem wyników, fakturami, dokumentacją finansową i danymi o majątku.

Nie oznacza to, że wszystkie wartości muszą dokładnie odpowiadać jednej pozycji księgowej. Koszt energii obejmuje różne opłaty, a zużycie jest mierzone w jednostkach fizycznych. Powinna jednak istnieć logiczna zgodność.

Jeżeli ankieta mówi o 40 samochodach, a firma posiada według dokumentów 12, trzeba wyjaśnić, czy pozostałe są leasingowane albo należą do podwykonawców.

Podobnie przy zatrudnieniu. Liczba pracowników powinna być możliwa do pogodzenia z kosztami wynagrodzeń i informacjami kadrowymi.

Spójność zwiększa wiarygodność firmy i ogranicza liczbę dodatkowych pytań.

VSME może pomóc przygotować jeden zestaw danych używany również w banku

Mała firma nie musi tworzyć osobnego systemu ESG wyłącznie dla instytucji finansowej. Znacznie bardziej efektywne jest zbudowanie jednego zestawu danych, który może być wykorzystywany w relacjach z bankami, kontrahentami i innymi partnerami.

Dobrowolny standard VSME został przygotowany właśnie z myślą o mniejszych przedsiębiorstwach, które potrzebują uporządkowanego sposobu przekazywania informacji, mimo że nie funkcjonują w takim samym reżimie raportowym jak największe spółki. Może pomóc ustalić wspólną strukturę danych środowiskowych, społecznych i dotyczących zarządzania.

W praktyce oznacza to, że firma raz zamyka roczne zużycie energii, paliwa, wodę, odpady i dane pracownicze, a później korzysta z tych samych wartości w różnych formularzach. Więcej informacji o powodach, dla których polskie MŚP coraz częściej spotykają się z oczekiwaniami dotyczącymi raportowania i danych ESG, znajdziesz tutaj: https://wios.warszawa.pl/czy-polskie-msp-nadal-stac-na-ignorowanie-raportowania-zrownowazonego-rozwoju/.

Takie podejście pozwala ograniczyć pracę administracyjną. Jeśli bank pyta o energię, firma pobiera zatwierdzoną wartość z bazy. Jeśli klient dwa miesiące później zadaje identyczne pytanie, otrzymuje tę samą liczbę i ten sam zakres.

Najważniejsza jest konsekwencja. Dane powinny posiadać źródło, jednostkę, okres i właściciela.

Firma powinna przygotować krótkie wyjaśnienie największych zmian rok do roku

Same liczby mogą prowadzić do błędnych wniosków. Jeśli zużycie energii wzrosło o 40 procent, bank może uznać to za pogorszenie efektywności. Tymczasem firma mogła w tym czasie uruchomić drugą halę i zwiększyć produkcję o 70 procent.

Dlatego przy większych zmianach warto przygotować jedno lub dwa zdania wyjaśnienia. Nie potrzeba rozbudowanego raportu.

Podobnie wygląda wzrost paliwa. Może wynikać z pozyskania nowego regionu sprzedaży i większej liczby dostaw. Wzrost zatrudnienia może być skutkiem otwarcia nowej linii. Większa ilość odpadów może pojawić się wraz ze wzrostem produkcji.

Jednocześnie firma powinna umieć wskazać sytuacje, w których zmiana rzeczywiście jest problemem. Jeśli energia wzrosła o 20 procent przy identycznej produkcji, przedsiębiorstwo powinno przynajmniej wiedzieć, że wymaga to analizy.

Bank nie oczekuje, że każdy wskaźnik będzie zawsze spadał. Ważniejsze jest to, czy zarząd rozumie przyczyny zmian.

Polityki i procedury powinny odpowiadać skali firmy

Bank może pytać o zasady zarządzania, przeciwdziałanie korupcji, zgłaszanie nieprawidłowości, bezpieczeństwo informacji lub inne procedury. Mała firma nie powinna odpowiadać na takie pytania poprzez kopiowanie dokumentów dużej korporacji.

Jeżeli przedsiębiorstwo zatrudnia 20 osób, procedura może być prosta. Powinna jednak jasno wskazywać odpowiedzialność i sposób działania.

Przykładowo polityka dotycząca konfliktu interesów powinna wyjaśniać, w jakich sytuacjach pracownik zgłasza konflikt i komu. Procedura zgłaszania nieprawidłowości powinna wskazywać kanał i osobę odpowiedzialną.

Dokument ma znaczenie tylko wtedy, gdy firma rzeczywiście go stosuje.

Bank może zwrócić uwagę również na sposób podejmowania decyzji. W przedsiębiorstwie rodzinnym warto jasno pokazać, kto odpowiada za finanse, kto zatwierdza inwestycje i kto kontroluje realizację.

Przejrzysta struktura zarządzania ogranicza ryzyko operacyjne niezależnie od ESG.

Dobrze przygotowana firma potrafi pokazać źródło każdej ważnej liczby

Jeżeli bank pyta o roczne zużycie energii, firma powinna wiedzieć, że wartość pochodzi z dwunastu faktur. Jeśli podaje paliwo, źródłem mogą być karty flotowe. Dane o zatrudnieniu powinny pochodzić z kadr, a informacje o wypadkach z dokumentacji BHP.

Najprostsza centralna baza może zawierać nazwę wskaźnika, wartość, jednostkę, rok, źródło, metodę i osobę odpowiedzialną.

Dzięki temu osoba prowadząca rozmowę z bankiem nie musi znać wszystkich szczegółów. W razie dodatkowego pytania może szybko wrócić do źródła.

Przykładowy zapis może wyglądać następująco: energia elektryczna, 248 MWh, rok 2025, zakład główny, suma faktur, właściciel administracja. Jeśli wartość została oszacowana, trzeba zapisać metodę.

Źródła mają szczególne znaczenie przy kolejnych wnioskach. Firma może wykorzystać te same definicje i porównać dane rok do roku.

Szacunek jest dopuszczalny, jeśli firma potrafi wyjaśnić sposób jego wykonania

Nie wszystkie informacje będą dokładnie mierzone. Firma wynajmująca część budynku może nie posiadać osobnego licznika. Przedsiębiorstwo korzystające z przewoźników może nie znać dokładnego zużycia paliwa dla każdego zlecenia.

W takich przypadkach można używać szacunków, o ile metoda jest rozsądna i jasno opisana.

Jeśli cały budynek zużył określoną ilość energii, a firma zajmuje 20 procent powierzchni, można czasem zastosować proporcję powierzchni jako rozwiązanie tymczasowe. Trzeba jednak zaznaczyć, że wynik jest szacunkowy.

Jeżeli przewoźnik nie przekazuje emisji, firma może korzystać z danych o odległości i rodzaju transportu, jeśli potrzebuje wykonać obliczenie.

Najgorszym podejściem jest przedstawianie szacunku jako precyzyjnego pomiaru. Bank może później poprosić o metodę i firma nie będzie potrafiła jej wskazać.

Dane powinny obejmować jeden spójny okres

Jeżeli bank pyta o rok 2025, firma powinna przygotować energię, paliwo, wodę, odpady i zatrudnienie dla tego samego okresu, o ile formularz nie mówi inaczej.

Mieszanie roku kalendarzowego z ostatnimi dwunastoma miesiącami i stanem bieżącym utrudnia analizę.

Niektóre dane z natury są punktowe. Liczba pracowników może być podana na konkretny dzień. Wtedy trzeba zaznaczyć datę.

Inne są przepływem. Energia i paliwo dotyczą całego okresu. Ich zakres powinien być jasno opisany.

Jeżeli firma posiada rok obrotowy inny niż kalendarzowy, warto ustalić z bankiem, który okres jest potrzebny.

Taka konsekwencja sprawia, że kolejne lata można porównywać bez ponownego przeliczania wszystkich danych.

Wniosek o finansowanie inwestycji jest dobrym momentem na pokazanie zależności między ESG a ekonomią

Jeżeli firma finansuje inwestycję zmniejszającą zużycie zasobów, powinna pokazać jej wpływ na koszty.

Załóżmy, że przedsiębiorstwo chce wymienić maszynę zużywającą 120 MWh energii rocznie. Nowa maszyna przy podobnej produkcji ma zużywać 85 MWh. Różnica wynosi 35 MWh. Przy realistycznej cenie energii można oszacować roczną oszczędność.

Jeśli sprzęt kosztuje 500 tysięcy złotych, oszczędność energii nie musi sama uzasadniać całej inwestycji. Do rachunku dochodzi wydajność, serwis, jakość i możliwość zwiększenia produkcji. Bank widzi jednak konkretny efekt.

Podobnie można analizować fotowoltaikę, termomodernizację, wymianę floty czy modernizację instalacji chłodniczej.

Najlepiej przygotowane wnioski łączą dane techniczne z finansami. Pokazują obecny koszt, planowaną zmianę i wpływ na przepływy pieniężne.

Ryzyka ESG powinny być włączone do zwykłego planowania finansowego

Firma nie musi tworzyć osobnej mapy ryzyka dla każdej ankiety bankowej. Może włączyć najważniejsze czynniki do standardowego planowania.

Jeżeli przedsiębiorstwo jest bardzo energochłonne, warto przygotować scenariusz wzrostu ceny energii. Jeżeli duża część przychodów zależy od jednego klienta wymagającego redukcji emisji od dostawców, trzeba uwzględnić koszt dostosowania.

Firma produkcyjna korzystająca z jednego dostawcy krytycznego surowca może sprawdzić, co stanie się przy przerwie w dostawie. Przedsiębiorstwo położone na terenie powodziowym powinno znać wpływ ewentualnego przestoju.

Takie scenariusze pomagają również zarządowi. Bank otrzymuje przy okazji dowód, że przedsiębiorstwo świadomie ocenia ryzyka.

Nie trzeba tworzyć dziesiątek wariantów. Wystarczą te zdarzenia, które rzeczywiście mogą znacząco wpłynąć na przychody lub koszty.

Brak danych nie powinien być ukrywany

Jeżeli bank pyta o wskaźnik, którego przedsiębiorstwo nie posiada, firma powinna napisać to wprost.

Można również wskazać, co jest dostępne. Jeśli przedsiębiorstwo nie liczy śladu węglowego, ale posiada kompletne dane o energii i paliwach, warto to zaznaczyć.

Jeśli nie ma dokładnego zużycia wody z wynajmowanego biura, można wyjaśnić, że media są rozliczane przez właściciela budynku.

Taka odpowiedź jest znacznie bardziej wiarygodna niż przypadkowa liczba.

Brak danych może również pomóc określić priorytety. Jeśli bank i trzech klientów zaczynają pytać o ten sam wskaźnik, firma ma jasny sygnał, że należy go zacząć regularnie mierzyć.

Przygotowanie powinno obejmować dokumenty, a nie wyłącznie arkusz z liczbami

Bank może poprosić o dodatkowe materiały potwierdzające informacje. Firma powinna więc uporządkować faktury, certyfikaty, polityki, dokumenty BHP, informacje o inwestycjach i inne istotne materiały.

Najlepiej przechowywać je w jednym miejscu z czytelnymi nazwami plików. Dokument powinien mieć datę i aktualną wersję.

Jeśli firma posiada certyfikat środowiskowy albo energetyczny, warto sprawdzić jego ważność. To samo dotyczy polityk i innych formalnych dokumentów.

Wniosek finansowy nie powinien być momentem, w którym pracownicy po raz pierwszy próbują odnaleźć dokument w prywatnej skrzynce osoby, która odeszła z firmy rok wcześniej.

Centralny folder jest prostym rozwiązaniem i często wystarcza małemu przedsiębiorstwu.

Odpowiedzialność za dane powinna być przypisana przed rozpoczęciem procesu finansowania

Jedna osoba powinna koordynować przygotowanie informacji, ale nie musi samodzielnie zbierać wszystkiego.

Księgowość może potwierdzić energię, paliwo i część kosztów. Kadry przygotowują dane pracownicze. BHP odpowiada za bezpieczeństwo. Administracja zna media. Osoba techniczna może opisać maszyny i planowane inwestycje.

Koordynator pilnuje terminów, zakresu i spójności.

W małej firmie rolę może pełnić właściciel lub osoba odpowiedzialna za finanse. Ważniejsze od stanowiska jest to, aby ktoś miał pełny obraz procesu.

Bez koordynatora bank może otrzymać kilka niespójnych wersji danych od różnych pracowników.

Historia kilku lat mówi bankowi więcej niż pojedynczy wynik

Jeśli firma posiada dane za trzy lata, warto je pokazać w prostym porównaniu. Pozwala to zobaczyć trend.

Energia może spadać na jednostkę produktu. Paliwo może rosnąć wraz ze sprzedażą. Liczba wypadków może się zmniejszać. Produkcja odpadów może być stabilna.

Trend pomaga również wyjaśniać inwestycje. Jeśli przedsiębiorstwo od trzech lat obserwuje rosnące koszty energii, modernizacja maszyn ma bardziej czytelne uzasadnienie.

Nie trzeba posiadać idealnej historii wszystkich wskaźników. Jeśli firma dopiero zaczyna zbierać dane, może wykorzystać dostępne faktury i dokumenty do odtworzenia części wcześniejszych lat.

Najważniejsze jest zachowanie tej samej metody liczenia.

Cele środowiskowe powinny być realistyczne i powiązane z budżetem

Bank może zapytać o cele firmy. Nie należy wtedy wpisywać ambitnych deklaracji tylko dlatego, że wyglądają dobrze.

Jeżeli przedsiębiorstwo planuje ograniczyć energię o 20 procent, powinno wiedzieć, jakie inwestycje doprowadzą do takiego wyniku i ile będą kosztować.

Cel bez planu finansowego może być niewiarygodny.

Znacznie lepiej przedstawić konkretny harmonogram. W pierwszym roku wymiana sprężarki, w drugim modernizacja oświetlenia, w trzecim dodatkowa instalacja fotowoltaiczna. Przy każdej inwestycji można oszacować koszt i efekt.

Takie podejście pokazuje, że ESG zostało połączone z normalnym zarządzaniem inwestycjami.

Dane społeczne również mogą wpływać na ocenę stabilności biznesu

Firma może mieć bardzo dobre wyniki finansowe, a jednocześnie duży problem kadrowy. Wysoka rotacja, brak specjalistów albo częste wypadki mogą z czasem wpływać na wydajność.

W branżach, w których kompetencje pracowników są trudne do zastąpienia, bank może zwracać uwagę na stabilność zespołu.

Przedsiębiorstwo powinno znać rotację i podstawowe przyczyny odejść. Jeżeli firma zatrudnia wykwalifikowanych operatorów, kierowców albo programistów, ich dostępność ma bezpośrednie znaczenie dla działalności.

Szkolenia również mogą być elementem oceny. Firma inwestująca w rozwój pracowników może łatwiej dostosowywać się do zmian technologicznych.

Nie trzeba jednak tworzyć sztucznych wskaźników. Najważniejsze są informacje odpowiadające realnym ryzykom firmy.

Koncentracja na kilku klientach lub dostawcach może być istotniejsza niż wiele formalnych wskaźników

ESG obejmuje również sposób zarządzania relacjami w łańcuchu wartości. Dla banku jednym z podstawowych ryzyk może być zależność od pojedynczego klienta albo dostawcy.

Jeśli jeden odbiorca odpowiada za 60 procent przychodów, zmiana jego polityki zakupowej może mocno wpłynąć na firmę. Jeżeli ten klient zacznie wymagać konkretnych standardów środowiskowych, przedsiębiorstwo będzie musiało się dostosować.

Podobnie wygląda zależność od dostawcy. Jeśli jeden producent dostarcza podstawowy surowiec i nie ma łatwej alternatywy, zakłócenie może zatrzymać działalność.

Takie informacje mają jednocześnie wymiar ESG i zwykłego ryzyka kredytowego.

Firma powinna więc znać udział największych klientów i dostawców oraz posiadać podstawowy plan działania na wypadek problemu.

Wewnętrzna baza ESG powinna służyć również po uzyskaniu finansowania

Najmniej efektywny scenariusz polega na zebraniu danych wyłącznie na potrzeby jednego wniosku, wysłaniu ich do banku i odłożeniu arkusza na kilka lat.

Znacznie lepiej zachować bazę i aktualizować ją raz w roku. Kolejny wniosek finansowy będzie prostszy. Podobnie ankieta od klienta.

Firma zyskuje również dane zarządcze. Może śledzić energię, paliwo, odpady i rotację.

Jeżeli finansowana inwestycja miała zmniejszyć zużycie energii o 30 MWh rocznie, po roku można sprawdzić rzeczywisty efekt. Takie porównanie pomaga ocenić, czy założenia inwestycyjne były trafne.

Dane mogą być również przydatne przy kolejnej inwestycji. Firma buduje własną historię efektywności i kosztów.

Najlepsze przygotowanie zaczyna się kilka miesięcy przed rozmową o finansowaniu

Firma planująca większy kredyt inwestycyjny powinna rozpocząć porządkowanie danych wcześniej. Nie dlatego, że bank zawsze zażąda rozbudowanego raportu, ale dlatego, że część informacji wymaga czasu.

Roczne zużycie energii można zebrać szybko z faktur. Dane o emisjach mogą wymagać obliczeń. Informacje od przewoźników trzeba czasem pozyskać z zewnątrz. Polityki mogą wymagać aktualizacji. Ryzyka fizyczne trzeba przeanalizować w odniesieniu do lokalizacji.

Im wcześniej przedsiębiorstwo zacznie, tym mniej pracy przypadnie na ostatni tydzień przed złożeniem dokumentów.

Dobrym początkiem jest jedno spotkanie osób odpowiedzialnych za finanse, administrację, kadry i działalność operacyjną. W ciągu godziny można ustalić, jakie dane istnieją i czego brakuje.

Następnie firma tworzy prosty harmonogram. Najpierw dane łatwo dostępne, później te wymagające obliczeń lub kontaktu z partnerami.

MŚP nie potrzebuje rozbudowanego raportu, aby przekazać bankowi wiarygodne informacje

Wielkość przedsiębiorstwa powinna wpływać na zakres systemu. Firma zatrudniająca kilkanaście osób nie potrzebuje infrastruktury raportowej dużej grupy kapitałowej.

Potrzebuje natomiast porządku. Jeśli bank pyta o energię, firma zna odpowiedź. Jeśli pyta o paliwo, dane pochodzą z kart flotowych. Jeśli pojawia się pytanie o wypadki, informacja pochodzi z BHP. Jeśli bank chce poznać ryzyko powodzi, właściciel wie, gdzie znajduje się zakład i jakie zabezpieczenia zastosowano.

Taki poziom przygotowania buduje wiarygodność bez generowania nadmiernej administracji.

Jeśli z czasem pytania stają się bardziej szczegółowe, system można rozszerzać. Firma może zacząć liczyć emisje, prowadzić dokładniejsze dane o dostawcach albo monitorować cele energetyczne.

Nie trzeba jednak przygotowywać wszystkiego pierwszego dnia.

Dane ESG są najbardziej użyteczne wtedy, gdy tłumaczą finanse firmy

Przy rozmowie z bankiem liczby środowiskowe i społeczne powinny być łączone z działalnością ekonomiczną.

Zużycie energii ma znaczenie dlatego, że generuje koszt. Modernizacja maszyny jest istotna, ponieważ może ten koszt obniżyć. Rotacja pracowników wpływa na rekrutację i wydajność. Wypadki mogą prowadzić do przestojów. Powódź może zatrzymać produkcję. Jeden krytyczny dostawca może przerwać dostawy.

Właśnie w taki sposób należy przygotowywać odpowiedzi. Zamiast budować osobny świat wskaźników ESG, firma może pokazać, jak konkretne czynniki wpływają na jej przychody, koszty, majątek i zdolność do dalszej działalności.

Takie podejście jest znacznie bardziej użyteczne również dla zarządu.

Przed złożeniem wniosku trzeba sprawdzić spójność całego zestawu

Ostatnia kontrola powinna obejmować kilka podstawowych elementów. Czy wszystkie dane dotyczą tego samego okresu? Czy jednostki są poprawne? Czy liczba pracowników odpowiada przyjętej definicji? Czy energia obejmuje wszystkie lokalizacje wskazane we wniosku? Czy paliwo dotyczy floty własnej czy również leasingowanej? Czy emisje mają opisany zakres?

Warto również porównać dane z poprzednim rokiem i wyjaśnić największe zmiany.

Druga osoba powinna sprawdzić najważniejsze wartości. W małej firmie może to zrobić właściciel albo księgowy. Przy inwestycji technicznej dobrze, jeśli dane dotyczące oszczędności potwierdzi osoba odpowiedzialna za urządzenia.

Nie chodzi o rozbudowany audyt. Chodzi o wychwycenie prostych błędów, które później generują dodatkowe pytania.

Firma powinna potrafić odpowiedzieć na kilka konkretnych pytań bez wielodniowego zbierania dokumentów

Dobrze przygotowane MŚP powinno znać roczne zużycie energii i główne paliwa, podstawowe dane o flocie, najważniejsze źródła kosztów związanych z energią, zatrudnienie, informacje BHP oraz główne ryzyka wynikające z lokalizacji i modelu działalności. Powinno również wiedzieć, jakie inwestycje planuje i jaki efekt mają przynieść.

Nie oznacza to konieczności tworzenia publicznego raportu. Wystarczy wewnętrzna baza, która jest regularnie aktualizowana.

Jeżeli firma ubiega się o finansowanie nowej maszyny, powinna umieć pokazać, co zmieni się po zakupie. Jeśli inwestuje w energię, powinna znać obecne zużycie. Jeśli wymienia flotę, dobrze znać jej obecny wiek, przebieg i paliwo.

Takie dane pomagają bankowi zrozumieć inwestycję, ale przede wszystkim pomagają przedsiębiorcy sprawdzić, czy projekt rzeczywiście się opłaca.

Najbardziej wiarygodny zestaw danych łączy liczby, źródła i plan działania

Sam arkusz z wartościami to dopiero początek. Bank może chcieć wiedzieć, co firma robi z informacjami, które posiada.

Jeżeli zużycie energii jest wysokie, czy przedsiębiorstwo planuje modernizację? Jeśli flota jest stara, czy ma harmonogram wymiany? Jeśli zakład jest narażony na zalanie, czy posiada zabezpieczenia? Jeśli rotacja rośnie, czy firma zna przyczynę?

Nie każda odpowiedź musi kończyć się inwestycją. Czasem wystarczy świadoma ocena i monitorowanie.

Znacznie gorzej wygląda sytuacja, w której przedsiębiorstwo zna problem, ale nie potrafi powiedzieć, czy zamierza coś z nim zrobić.

Plan może być prosty i rozłożony na kilka lat. Ważne, aby wynikał z danych i możliwości finansowych.

Przygotowanie danych przed rozmową z bankiem ogranicza ryzyko pośpiechu i niespójności

Największy problem pojawia się wtedy, gdy formularz ESG trafia do firmy na końcu procesu finansowego, a termin podpisania dokumentów jest bliski. Wtedy pracownicy szukają danych pod presją, wykorzystują różne okresy i podają wartości bez dokładnego sprawdzenia.

Znacznie lepiej stworzyć podstawowy zestaw przed rozpoczęciem rozmów. Energia, paliwo, zatrudnienie i BHP mogą zostać zamknięte za poprzedni rok. Ryzyka można opisać wcześniej. Dokumenty i polityki można uporządkować w jednym folderze.

Dzięki temu ankieta nie zatrzymuje procesu finansowania.

Firma zyskuje również możliwość poprawienia jakości danych. Jeśli brakuje zużycia energii w jednym magazynie, ma czas na kontakt z zarządcą. Jeśli flota nie posiada spójnego zestawienia paliwa, można je przygotować.

Bank otrzymuje wtedy informacje uporządkowane, a przedsiębiorstwo nie musi odrywać kilku osób od ich normalnej pracy w ostatnim momencie.

Bankowe pytania o ESG mogą stać się impulsem do lepszego zarządzania firmą

Pierwsza ankieta może początkowo wyglądać jak dodatkowa praca, ale część zebranych danych szybko okazuje się przydatna także poza finansowaniem.

Zużycie energii pokazuje koszt procesu. Paliwo pomaga ocenić flotę. Odpady wskazują straty materiałowe. Rotacja pokazuje problemy kadrowe. Dane o lokalizacji pomagają planować zabezpieczenia. Informacje o dostawcach ujawniają zależności, które mogą zatrzymać produkcję.

Właściciel firmy może więc wykorzystać ten sam zestaw podczas planowania budżetu i inwestycji.

Jeżeli przedsiębiorstwo zacznie aktualizować dane raz w roku, kolejna rozmowa z bankiem będzie prostsza. Firma nie będzie też za każdym razem budowała odpowiedzi od początku.

Najbardziej praktyczny system pozostaje prosty. Każdy wskaźnik ma nazwę, jednostkę, okres, źródło i osobę odpowiedzialną. Dane są sprawdzane i porównywane z poprzednimi latami. Większe zmiany mają krótkie wyjaśnienie. Planowane inwestycje są powiązane z mierzalnym efektem. Taki poziom przygotowania pozwala prowadzić rozmowę o finansowaniu na podstawie faktów, a nie ogólnych deklaracji.

Artykuł przedstawia firmę oraz związany z nią produkt

 

Polecane: