Orzeczenie Trybunału Europejskiego korzystne dla kredytobiorców

Orzeczenie Trybunału Europejskiego korzystne dla kredytobiorców

WażneInformacja

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał orzeczenie w sprawie kredytów frankowych. Uznał, że polskie sądy nie mogą zmieniać warunków umów kredytowych, ale mogą je anulować. Dla kredytobiorców to dobra wiadomość. Polskie sądy będą teraz musiały brać to orzeczenie podczas analizy i wszczynania procedury poszczególnych kredytów frankowych. Orzeczenie TSUE może poprawić sytuację kredytobiorców. Decyzja Trybunału powoli na przewalutowanie kredytów frankowych na złotówki.

Szczegóły wyroku Państwa Dziubak

Po wyroku wszyscy kredytobiorcy mogą dochodzić dwóch kwestii: „odfrankowienia”, udowodnienia, że jest to kredyt w walucie polskiej PLN z oprocentowaniem LIBOR, lub nawet unieważnienia umowy, oczywiście, jeśli to rozwiązanie jest dla niego korzystniejsze.

W sytuacji”odfrankowienia” otrzymamy umowę kredytu w złotówkach, niestety z niskim oprocentowaniem, co jest normą dla waluty szwajcarskiej. Na początku października 2019 r. LIBOR w kredycie frankowym wyniósł 0,76%, a w złotówkach, czyli WIBOR 1,72 %.

Co oznacza, że kredyt jest indeksowany, a nie denominowany?

Orzeczenie Trybunału odnosi się wyłącznie do kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego. W tej sytuacji możemy mówić jedynie o umowach kredytowych, w których kwota kredytu  była zapisywana w złotych, a nie we franku szwajcarskim (jeśli było odwrotnie, wówczas nazywamy je kredytami denominowanymi). W tych kredytach frank szwajcarski pełnij jedynie rolę przelicznika.

REKLAMA

Inaczej sytuacja to wygląda w kredytach denominowanych. Kwota i waluta wskazane były w umowie we franku szwajcarskim. W tej sytuacji wypłata kredytu była możliwa w złotówkach, po przeliczeniu bieżącego kursu z dnia podpisania umowy kredytowej. Harmonogram spłaty zawierał się wówczas we frankach.

Każda osoba posiadająca kredyt we frankach musi zrozumieć, że wyrok ten, tak naprawdę jest tylko wskazówką dla naszych sądów i tego, jak powinny podchodzić do sprawy w zakresie regulacji przepisów europejskich.

W związku z powyższym sądy po rozpoznaniu sprawy podejmować będą decyzje bardzo indywidualnie. Orzeczenie nie daje zatem żadnej gwarancji, że podczas rozpatrywania poszczególnych spraw będą przychylnie podzielały stanowisko trybunału. Należy zatem pamiętać, że każda z tych spraw będzie trwała bardzo długo.

W obecnej chwili tego rodzaju spraw w sądach rozpatrywanych jest około 8 do 10 tysięcynatomiast osób posiadających kredyt frankowy jest około 450 tysięcy. Wydaję się zatem nieuniknione, że za chwilę spłyną lawinowo wnioski od pozostałych kredytobiorców co „zaleje” sądy oraz kancelarie prawne a te nie będą w stanie terminowo realizować spraw. Natłok takiej ilości spraw spowoduje, że dochodzenie roszczeń od banków będzie ciągnął się latami.

Jest też drugi aspekt, który może przyspieszyć procedury z ich pomyślnym zakończeniem dla kredytobiorców.   Bankom być może będzie zależało na załatwieniu spraw w sposób polubowny, z  powodu zarówno tego, że prawnicy, jak i pracownicy banków mogą być wzywani przez sąd w charakterze świadków do tysięcy spraw. Tego rodzaju sytuacja może spowodować dla banków, problemy z kadrą pracowniczą i w sposobie codziennego funkcjonowania placówek.

Co wyrok – orzeczenie oznacza dla kredytobiorców „frankowych”?

  1. Otwarta droga do przewalutowania kredytu.
  2. Przewalutowanie po kursie z dnia podpisania umowy kredytowej.
  3. Możliwość zachowaniu korzystnego oprocentowania.

Co w przypadku unieważnienia umowy?

Przykład:

Wariant 1: Bank wypłacił kredyt w wysokości 300 tysięcy, kredytobiorca do chwili obecnej spłacił już  360 tysięcy, to różnica pomiędzy kwotą pożyczoną a kwotą nadwyżki, (czyli 60 tysięcy) mogłaby zostać zwrotu.

Wariant 2: Kredytobiorca wniósł powództwo, a umowa została unieważniona, wówczas bank musi zwrócić klientowi wszystko, co wpłacił, a jeśli bank uzna to za krzywdzące, może dochodzić swoich praw w oddzielnym postępowaniu.

Wariant drugi to najgorsze rozwiązanie dla banku, gdyż może się okazać, że roszczenie banku przedawni się. Banki w tej sytuacji będą zapewne żądały odszkodowań od swoich klientów, z uwagi na korzystanie z kapitału, który wcześnie przekazał kredytobiorcy.